WIERSZE ADAMA MICKIEWICZA
Amalia
Najpiękniejsza jako anioł z raju, Najpiękniejsza nad wszystkie
dziewica; Wzrok jej luby jako słońce w maju, Odstrzelone od
modrych wód lica. Pocałunek jej, ach, nektar boski ! Jako
płomień gubi się w płomieniu, Jak dwóch fletów żeniących się
głoski, Ku rajskiemu nastrojone pieniu. Serce z sercem
zbiega, zlatuje się, ściska, Lice z licem zbiega się, drży, pali;
Dusza w duszy tonie. - Ziemia, niebo pryska, Jak w stopionej
około nas fali. Nie masz jej ! Daremnie, ach, daremnie Myślą
ścigam za pamiątek cieniem. Nie masz jej ! I wszelka rozkosz
ze mnie Jako lekki dym uszła z westchnieniem.
Bakczysaraj (VI z Sonetów Krymskich)
Jeszcze wielka, już pusta Girajów dziedzina! Zmiatane czołem baszów
ganki i przedsienia, Sofy, trony potęgi, miłości
schronienia Przeskakuje szrańcza, obwija gadzina. Skróś
okien różno""""farbnych powoju roślina, Wdzierając się na
głuche ściany i sklepienia, Zajmuje dzieło ludzi w imię
przyrodzenia I pisze Balsazara głoskami "RUINA". W środku
sali wycięte z marmuru naczynie; To fontanna haremu, dotąd
stoi cało I perłowe łzy sącząc woła przez pustynie: "Gdzież
jesteś, o miłości, potęgo i chwało? Wy macie trwać na wieki,
źródło szybko płynie, O hańbo! wyście przeszły, a żródło zostało".
Bakczysaraj w nocy (VII z Sonetów Krymskich)
Rozchodzą się z dżamidów pobożni mieszkańce, Odgłos izanu
w cichym gubi się wieczorze, Zawstydziło się licem rubinowym
zorze, Srebrny król nocy dąży spocząć przy kochance.
Błyszczą w haremie niebios wieczne gwiazd kagańce, Śród
nich po safirowym żegluje przestworze Jeden obłok, jak
senny łabędź na jeziorze: Pierś ma białą, a złotem malowane
krańce. Tu cień pada z menaru i wierzchu cyprysa, Dalej
czernią się kołem olbrzymy granitu, Jak szatany siedzące w
dywanie Eblisa. Pod namiotem ciemności; niekiedy z ich
szczytu Budzi się błyskawica i pędem Farysa Przelatuje
milczące pustynie błękitu.
Burza (IV z Sonetów Krymskich)
Zdarto żagle, ster prysnął, ryk wód, szum zawiei, Głosy
trwożnej gromady, pomp złowieszcze jęki, Ostatnie liny
majtkom wyrwały się z ręki, Słońce krwawo zachodzi, z nim
reszta nadziei. Wicher z tryumfem zawył, a na mokre góry,
Wznoszące się piętrami z morskiego odmętu, Wstąpił jenijusz
śmierci i szedł do okrętu, Jak żołnierz szturmujący w
połamane mury. Ci leżą na pół martwi, ów załamał dłonie,
Ten w objęcia przyjaciół żegnając się pada, Ci modlą się
przed śmiercią, aby śmierć odegnać. Jeden podróżny siedział
w milczeniu na stronie I pomyślił: szczęśliwy, kto siły
postrada, Albo modlić się umie, lub ma się z kim żegnać.
Do Niemna
Niemnie, domowa rzeko moja! gdzie są wody, Które niegdyś
czerpałem w niemowlęce dłonie, Na których potem w dzikie
pływałem ustronie, Sercu niespokojnemu szukając ochłody?
Tu Laura, patrząc z chlubą na cień swej urody, Lubiła włos
zaplatać i zakwiecać skronie, Tu obraz jej malowny w
srebrnej fali łonie Łzami nieraz mąciłem, zapaleniec młody.
Niemnie, domowa rzeko. gdzież są tamte zdroje, A z nimi tyle
szczęścia, nadziei tak wiele? Kędy jest miłe latek dziecinnych
wesele? Gdzie milsze burzliwego wieku niepokoje? Kędy jest
Laura moja, gdzie są przyjaciele? Wszystko przeszło, a
czemuż nie przejdą łzy moje!
Do Samotności
Do Samotności Samotności! do ciebie biegnę jak do wody
Z codziennych życia upałów;
Z jakąż rozkoszą padam w jasne, czyste chłody
Twych niezgłębionych kryształów.
Dobranoc
Dobranoc! już dziś więcej nie będziem bawili, Niech snu anioł
modrymi skrzydły cię otoczy, Dobranoc! niech odpoczną po
łzach twoje oczy, Dobranoc! niech się serce pokojem zasili.
Dobranoc! z każdej ze mną przemówionej chwili Niech
zostanie dźwięk jakiś cichy i uroczy, Niechaj gra w twoim
uchu, a gdy myśl zamroczy, Niech się mój obraz sennym
źrenicom przymili. Dobranoc! obróć jeszcze raz na mnie
oczęta, Pozwól lica. - Dobranoc! - Chcesz na sługi klasnąć?
Daj mi pierś ucałować. - Dobranoc! zapięta. - Dobranoc! już
uciekłaś i drzwi chcesz zatrzasnąć. Dobranoc ci przez klamkę -
niestety! zamknięta! Powtarzając: dobranoc! nie dałbym ci
zasnąć.
  Następne >>
|
|
| SONDA - Jak długo przebywasz w Grecji ? |
Copyright @ 2008 AtenyOnline. All Right Reserved
|